W Oświęcimiu powstają najwspanialsze lody świata – FOTO

Fundacja Miasto Pracownia działająca w Oświęcimiu połączyła siły z lokalną firmą Figa z makiem lody rzemieślnicze. Z tej współpracy powstały pyszne warsztaty dla najmłodszych.

„Podczas warsztatów dzieci przede wszystkim poznały tajniki powstawania lodów. Naszym zdaniem, najlepszych w mieście” – opowiadają Katarzyna Heród i Dorota Zwolak z Fundacji Miasto Pracownia.

Aby w prowadzić ich w tematykę spotkania, na początek każdy wykonał pamiątkową grafikę, która przedstawiać miała ulubione smaki lodów.

„Rekordzista w młodszej grupie wykleił grafikę składającą się z siedemnastu gałek lodów śmietankowych . Później wszyscy zastanawialiśmy się czy bylibyśmy w stanie zjeść taką porcje. Zdania były podzielone” – śmieją się dziewczyny.

Po krótkim wprowadzeniu nastała chwila oczekiwana przez wszystkim, czyli produkcja. Zbigniew Grąz, właściciel lokalu wprowadził młodych kucharzy do swojej pracowni i zdradził tajniki powstawania najpyszniejszych lodów.

Na początek – przygotowanie składników

Młodsza grupa miała nie lada wyzwanie – przygotowanie lodów truskawkowych z dodatkiem mięty. Uczestnicy podzieleni na grupy musieli więc dokładnie poobrywać listki mięty i wybrać trzy truskawki – wszystkie były piękne, duże, czerwone i słodkie – tak, dzieci próbowali przed włożeniem do miksowania.

„Wybór więc nie należał do łatwych. Poznaliśmy składniki, które tworzą bazę lodów. Dowiedzieliśmy, że powstaje ona w pasteryzatorze” – tłumaczą Flamingi.

Później działa się już magia

Pan Zbigniew pokazywał niesamowite sprzęty: mikronizer – który po włączeniu przypominał odgłos rakiety, szokówka- sprawiała, że mięta kruszyła się w rękach, frezer – mieszał i chłodził taką ilość lodów, że z radości kręciło się wszystkim w głowach.

Uczestnicy z zachwytem patrzyli, jak Pan Zbigniew miesza, przelewa, łączy – a później jeszcze samodzielnie pomagali w umieszczaniu lodów w kuwetach. Na koniec było najlepsze, czyli degustacja. Stworzone przez dzieci pyszności lądowały prosto w kruchych, wybranych wafelkach.

„Co tu dużo mówić – zaliczyliśmy najpyszniejsze warsztaty świata. Jesteśmy zadowolone potrójnie. Grupa młodsza stworzyła lody truskawkowe z miętą – kosztowałyśmy. Grupa starsza lody o smaku orzeszków ziemnych z karmelem, których też próbowałyśmy. A jakby tego było mało to Pan Zbigniew zrobił warsztat i nam – stworzyłyśmy śmietankę… Też jadłyśmy. To był dla nas cudowny dzień. A że byłyśmy przecież w pracy to kalorie się nie liczą” – śmieją się dziewczyny.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *